Artykuł sponsorowany
Jak budka wyciszająca zmienia rytm pracy przy biurkach w otwartym biurze

Biura z otwartą przestrzenią często zmagają się z problemem trudnego do opanowania hałasu. Rozmowy telefoniczne i dyskusje z sąsiednich stanowisk regularnie przerywają koncentrację całego zespołu. Pracownicy nierzadko ratują się słuchawkami redukującymi dźwięki otoczenia, próbując odciąć się od bodźców. W takim otoczeniu budka wyciszająca przestaje być jedynie awangardowym dodatkiem architektonicznym. Staje się ona praktycznym narzędziem, które ułatwia odzyskanie ciągłości pracy przy biurkach i zapewnia wytchnienie od nieustannego szumu. Otwarta przestrzeń ma sprzyjać wymianie pomysłów, ale bez wyznaczonych stref do pracy w ciszy staje się miejscem obniżonej efektywności. Wprowadzenie odpowiednich ułatwień akustycznych zmienia dynamikę funkcjonowania całego działu.
Zadania i rozmowy przenoszone do strefy ciszy
Pracownicy najczęściej uciekają z otwartej przestrzeni, gdy muszą przeprowadzić dłuższą rozmowę z klientem lub członkiem innego zespołu. Wideokonferencje wymagające pełnego skupienia również naturalnie przenoszą się do zamkniętych modułów. Izolacja akustyczna skutecznie blokuje przenikanie dźwięków z zewnątrz, co daje szansę na swobodną wymianę myśli. Do takich stref trafiają także osoby realizujące zadania analityczne lub kreatywne, które potrzebują absolutnej ciszy do analizy tekstów czy skomplikowanych danych.
Przeniesienie tych głośniejszych lub wymagających skupienia czynności przynosi natychmiastową ulgę osobom pozostającym przy biurkach. Zmniejsza się liczba niekontrolowanych rozproszeń, a ogólny poziom hałasu w strefie open space zauważalnie spada. Mniej osób podnosi głos w próbie przekrzyczenia się nawzajem, co automatycznie uspokaja rytm pracy biura. Brak głośnych rozmów w tle rzadziej wyrywa zespół z głębokiego skupienia, pomagając w płynniejszym realizowaniu codziennych obowiązków.
Badania z zakresu psychologii środowiska pracy pokazują dokładną skalę tego zjawiska. Hałas w otwartych biurach odpowiada za utratę średnio 86 minut pracy dziennie na jedną osobę, na co wskazują dane z pomiarów zakłóceń uwagi. Aż 70 procent badanych pracowników deklaruje wyraźny wzrost produktywności przy dostępie do cichych warunków. Zjawisko to wynika bezpośrednio z tak zwanego efektu nieistotnej mowy. Mimowolne słuchanie zrozumiałych dialogów w otoczeniu drastycznie obniża pamięć krótkotrwałą i utrudnia przyswajanie skomplikowanych informacji. Odcięcie tego bodźca przywraca umysłowi naturalną wydajność.
Organizacja przestrzeni wokół rozwiązań akustycznych
Samo postawienie zamkniętego modułu w rogu sali rzadko przynosi oczekiwane rezultaty. O rzeczywistym komforcie akustycznym decyduje precyzyjne ulokowanie kabiny względem głównych ciągów biurek i stref wspólnych. Umieszczenie jej w centralnej części przestrzeni gwarantuje łatwy dostęp bez konieczności przemierzania długich korytarzy. Taka lokalizacja nie może jednak zaburzać naturalnego przepływu ruchu, blokować dróg ewakuacyjnych ani utrudniać dostępu do okien.
Zbyt bliskie sąsiedztwo z gęsto ustawionymi stanowiskami pracy generuje czasem problem podwyższonego ruchu wokół samej kabiny. Ciągłe wchodzenie i wychodzenie innych osób staje się wtedy nowym czynnikiem rozpraszającym. Z kolei ukrycie modułu na drugim końcu piętra drastycznie zmniejsza częstotliwość jego użytkowania. Optymalna lokalizacja to kompromis zapewniający szybkie przejście z krzesła do strefy ciszy i bezproblemowy powrót do swoich obowiązków po zakończeniu spotkania.
W MebWay dostarczamy kompletne systemy mebli biurowych open space współgrające z wydzielonymi strefami wyciszenia. Dopasowanie wysokości biurek i rozstawienia stanowisk ułatwia integrację rozwiązań poprawiających akustykę. Budując ofertę, udostępniamy firmom intuicyjny konfigurator. Narzędzie to ułatwia dobór wymiarów, kolorów i materiałów blatów oraz siedzisk biurowych z bieżącym podglądem ceny. Oferujemy dostawę skręconych i gotowych do ustawienia mebli, co przyspiesza reorganizację układu przestrzeni wokół nowych rozwiązań pochłaniających dźwięk.
Zamknięty moduł realnie rozwiązuje problem braku prywatności podczas poufnych rozmów, negocjacji czy ważnych wideokonferencji. Nie zlikwiduje on jednak wszystkich niedogodności otwartego biura bez wprowadzania odpowiedniej kultury pracy. Wymaga to ustalenia jasnych zasad rezerwacji, ograniczenia czasu pojedynczej sesji oraz edukacji zespołu w zakresie poszanowania ciszy wokół samych kabin. Często równolegle konieczna okazuje się także zmiana organizacji stanowisk, jak choćby fizyczne oddzielenie działu handlowego od programistów.
Ocena sensu inwestycji w strefy wyciszenia musi opierać się na chłodnej analizie procesów zachodzących w firmie. Znaczenie ma przede wszystkim dominujący typ pracy poszczególnych działów oraz codzienne natężenie komunikacji głosowej w zespole. Surowy metraż całego biura czy liczba zatrudnionych osób to wskaźniki wtórne, które nie oddają rzeczywistych potrzeb akustycznych. Przemyślany dobór narzędzi izolujących ułatwia przekształcenie gwarnego open space w miejsce łączące dynamikę spotkań z możliwością pracy w pełnym skupieniu.



